3.03.2013

spring solstice

Przesilenie wiosenne, fu. Łep naparza i jedyną rozrywką wydaje się leżenie w wygniecionej pościeli. Do mojego narzekania mogę dodać, że torba z Zary z poprzedniego posta jest tragiczna, totalnie niewarta swojej ceny i dlatego zrezygnowałam z jej zakupu.

Na prezent urodzinowy (wieku ze względu na depresyjne starzenie się, nie podam) mam chęć sprawić sobie zegarek Casio, bardzo podoba mi się w nim bransoleta i oldschoolowy wygląd. Nareszcie na egzaminach nie będę przeklinać braku zegara w sali ! 




Uwielbiam niedziele. Dlaczego? Bo poniedziałki mam wolne, hue hue. Na osłodzenie goryczy piękna pieśń : 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz